Większość domowych instalacji satelitarnych w Polsce jest skierowana na pozycję orbitalną Hotbird 13E, co daje dostęp do pakietów programowych Canal+ oraz polskojęzycznych stacji nadających w ramach oferty krajowych operatorów. To naturalne ustawienie, bo właśnie stamtąd dociera największa pula polskich programów. Tymczasem na orbicie geostacjonarnej działa kilkadziesiąt innych satelitów, z których każdy nadaje setki kanałów telewizyjnych i radiowych, bardzo często dostępnych zupełnie bezpłatnie. Wystarczy przestawić czaszkę anteny o kilka lub kilkanaście stopni, żeby na ekranie telewizora pojawił się zupełnie nowy świat programów, od niemieckich stacji publicznych w doskonałej jakości, przez brytyjskie BBC i ITV, aż po włoskie, tureckie czy arabskie kanały rozrywkowe i informacyjne.
Zanim jednak weźmiemy do ręki klucz i zaczniemy kręcić śrubami mocowania, warto zrozumieć, co tak naprawdę robimy i dlaczego poszczególne parametry ustawienia mają tak duże znaczenie. Telewizja satelitarna opiera się na odbiorze sygnału z konkretnego punktu na orbicie, a każdy satelita zajmuje ściśle określoną pozycję wyrażoną w stopniach długości geograficznej. Hotbird znajduje się na 13 stopniach wschodnich, Astra 1 na 19,2 stopnia wschodnich, Astra 2 na 28,2 stopnia wschodnich, Eutelsat 16A na 16 stopniach wschodnich. Różnica między tymi pozycjami przekłada się bezpośrednio na kąty, pod jakimi musimy ustawić naszą antenę, czyli na wartości azymutu i elewacji.
Co zyskujemy, celując w inne satelity
Odbiór sygnału wyłącznie z Hotbirda oznacza dobrowolne ograniczenie się do jednej, choć bogatej, puli programów. Tymczasem na satelicie Astra 19,2°E znajdziemy kilkadziesiąt niekodowanych kanałów niemieckich, w tym stacje publiczne ARD, ZDF, arte i wiele kanałów regionalnych, nadających w jakości HD, a część nawet w rozdzielczości 4K Ultra HD. To doskonała opcja dla osób uczących się języka niemieckiego, ale też dla wszystkich, którzy cenią europejską telewizję publiczną za jej poziom dokumentalny i informacyjny. Na tej samej pozycji orbitalnej nadaje również kanały telewizyjne bez opłat w języku francuskim, hiszpańskim i tureckim, a po polsku dostępny jest kanał TV Trwam oraz Radio Maryja.
Jeszcze inną propozycją jest Astra 28,2°E, czyli główna pozycja brytyjskiej platformy Freesat. Stamtąd nadają BBC One, BBC Two, ITV, Channel 4, Channel 5 i dziesiątki innych stacji, z których spora część jest niekodowana i dostępna na zwykłym dekoderze satelitarnym obsługującym standard DVB-S2. Trzeba jednak pamiętać, że footprint tego satelity, czyli obszar pokrycia sygnałem, jest skoncentrowany na Wyspach Brytyjskich, więc w Polsce potrzebujemy anteny o większej średnicy, zazwyczaj 200 cm lub nawet 300 cm, żeby uzyskać stabilny odbiór. Z kolei Eutelsat 16°E oferuje bogatą ofertę kanałów włoskich i bałkańskich, a Turksat 42°E to ogromna baza tureckich programów rozrywkowych i informacyjnych.
Azymut, elewacja i skew, czyli 3 parametry do ustawienia
Każda antena satelitarna offsetowa, a takie właśnie stosujemy w domowych instalacjach, wymaga precyzyjnego ustawienia w 3 płaszczyznach. Pierwsza to azymut, czyli kierunek w płaszczyźnie poziomej mierzony od północy zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Dla Hotbirda w okolicach Warszawy azymut wynosi około 190 stopni, co oznacza kierunek lekko na zachód od południa. Druga to elewacja, czyli kąt pochylenia anteny względem poziomu, który dla tej samej lokalizacji i Hotbirda wynosi mniej więcej 30 stopni. Trzecia to skew, nazywany też polaryzacją lub obrotem konwertera LNB wokół własnej osi, który kompensuje różnicę między naszą pozycją geograficzną a pozycją satelity.
Kiedy chcemy przestawić antenę na inny satelitę, wszystkie 3 wartości się zmieniają. Na przykład dla Astry 19,2°E w okolicach Warszawy azymut wzrasta do około 194 stopni, elewacja nieznacznie spada, a "skew" wymaga korekty o kilka stopni. Różnice między Hotbirdem a Astrą 19,2°E są stosunkowo niewielkie, bo oba satelity znajdują się blisko siebie na łuku orbity, co zresztą otwiera ciekawą możliwość odbioru obu pozycji jednocześnie za pomocą jednej anteny z 2 konwerterami. Natomiast dla satelity oddalonego bardziej, jak Astra 28,2°E czy Turksat 42°E, różnice w azymucie i elewacji są na tyle duże, że potrzebna jest osobna antena lub zastosowanie obrotowego systemu pozycjonowania, tzw. motoru.
Skąd wziąć dokładne wartości azymutu, elewacji i skew dla naszej lokalizacji? Najwygodniej skorzystać z bezpłatnych kalkulatorów satelitarnych, które po wpisaniu współrzędnych geograficznych lub nazwy miejscowości automatycznie wyliczają wszystkie parametry dla wybranego satelity. Takie narzędzia są dostępne zarówno jako aplikacje na smartfony, jak i jako strony internetowe. Wystarczy wpisać swoją lokalizację i wybrać docelowy satelitę, a program poda gotowe wartości z dokładnością do ułamka stopnia.
Sprzęt potrzebny do zmiany satelity
Jeśli macie już działającą instalację satelitarną z anteną o średnicy 80 cm i konwerterem LNB, to w wielu przypadkach wystarczy ona do odbioru sygnału z satelitów bliskich pozycji Hotbirda, takich jak Astra 19,2°E czy Eutelsat 16°E. Jednak przy satelitach oddalonych o więcej niż 15-20 stopni na łuku orbity, albo przy tych, których footprint nie obejmuje silnym sygnałem terenu Polski, potrzebna będzie antena o średnicy 90-120 cm. Ogólna zasada jest taka: im słabszy sygnał dociera do naszej lokalizacji, tym większa czasza jest wymagana do jego prawidłowego zebrania i skupienia na konwerterze.
Sam konwerter LNB powinien być uniwersalny, obsługujący pasmo Ku (10,7-12,75 GHz), co jest standardem w Europie. Jeśli planujesz odbiór z kilku satelitów jednocześnie, przyda się przełącznik DiSEqC 1.0, który pozwala podłączyć do jednego dekodera od 2 do 4 konwerterów zainstalowanych na osobnych antenach lub na jednej antenie z odpowiednim uchwytem wielogłowicowym. Dekoder musi oczywiście obsługiwać protokół DiSEqC, ale zdecydowana większość współczesnych odbiorników satelitarnych, zarówno tych oferowanych przez operatorów, jak Polsat Box HD czy dedykowane urządzenia do odbioru Canal+ 4K, jak i niezależnych dekoderów dostępnych w sklepach elektronicznych, ma tę funkcję wbudowaną.
Do prawidłowego ustawienia anteny na nowy satelitę przydadzą się następujące narzędzia i elementy:
- Kompas lub aplikacja kompasowa w smartfonie do wstępnego wyznaczenia azymutu
- Kątomierz lub poziomnica z podziałką kątową do ustawienia elewacji
- Miernik sygnału satelitarnego (satfinder) lub telewizor z dekoderem pokazujący poziom i jakość sygnału w czasie rzeczywistym
- Zestaw kluczy do regulacji śrub mocowania anteny na maszcie
- Kabel koncentryczny o impedancji 75 omów z rdzeniem z pełnej miedzi i dobrymi złączami typu F
- Taśma izolacyjna lub specjalna guma samowulkanizująca do zabezpieczenia połączeń przed wilgocią
Praktyczne ustawianie anteny na wybrany satelitę
Cała czynność sprowadza się do 3 etapów: wstępnego ustawienia mechanicznego, precyzyjnego dostrajania według wskazań miernika oraz zabezpieczenia i dokręcenia wszystkich połączeń. Zacznijmy od wstępnego ustawienia. Stajecie przed anteną, ustawiacie ją w kierunku wynikającym z obliczonego azymutu i pochylacie do wartości elewacji odczytanej z kalkulatora. Na tym etapie nie dokręcajcie śrub do oporu, antena musi mieć możliwość swobodnego, ale kontrolowanego ruchu w obu płaszczyznach.
Teraz podłączacie kabel od konwertera LNB do dekodera i wchodzicie w menu ustawień dekodera, w sekcję odpowiedzialną za wyszukiwanie satelitów lub wyświetlanie poziomu sygnału. Wybieracie docelowy satelitę z listy i obserwujecie wskaźniki siły oraz jakości sygnału. Siła sygnału informuje o tym, ile energii dociera do konwertera, a jakość, często oznaczana jako MER lub SNR, mówi o czystości tego sygnału. Oba wskaźniki powinny być jak najwyższe, ale to jakość jest parametrem ważniejszym, bo nawet silny sygnał o niskiej jakości będzie powodował zacinanie się obrazu lub całkowity brak odbioru.
Poruszajcie anteną bardzo powoli, dosłownie milimetr po milimetrze, najpierw w płaszczyźnie poziomej, potem w pionowej. Kiedy wskaźniki zaczną rosnąć, zwalniajcie tempo ruchów jeszcze bardziej i szukajcie maksimum. Po znalezieniu najlepszej pozycji delikatnie dokręćcie śruby mocowania i sprawdźcie, czy wskaźniki nie spadły. Następnie skorygujcie skew, obracając konwerter LNB w uchwycie o kilka stopni w jedną i drugą stronę, aż jakość sygnału osiągnie najwyższą wartość. Na koniec dokręćcie wszystko porządnie i uruchomcie automatyczne wyszukiwanie kanałów na wybranym satelicie.
Pamiętajcie o jednej ważnej rzeczy: jeśli wasza dotychczasowa instalacja służyła do odbioru pakietów programowych Polsat Box lub abonamentu Canal+ HD, przestawienie anteny na inny satelitę oznacza utratę dostępu do tych programów. Dlatego zanim zaczniecie, rozważcie, czy nie lepszym rozwiązaniem będzie instalacja drugiej anteny lub zastosowanie przełącznika DiSEqC, o czym piszemy w dalszej części artykułu.
Odbiór z kilku satelitów jednocześnie
Najbardziej praktyczne rozwiązanie to konfiguracja pozwalająca na odbiór sygnału z 2 lub więcej satelitów bez konieczności ręcznego przekręcania anteny za każdym razem. Istnieją na to 3 główne sposoby:
- Antena z dodatkowym konwerterem na uchwycie wielogłowicowym sprawdza się, gdy chcemy odbierać sygnał z 2 satelitów oddalonych od siebie o nie więcej niż 6-8 stopni na łuku orbity. Klasyczny przykład to jednoczesny odbiór Hotbirda 13°E i Astry 19,2°E. Główny konwerter celujemy na jeden satelitę, a dodatkowy montujemy na ramieniu bocznym i ustawiamy na drugi. Oba podłączamy do dekodera przez przełącznik DiSEqC.
- 2 lub więcej osobnych anten to rozwiązanie dla satelitów oddalonych od siebie o więcej niż 10 stopni. Każda antena z własnym konwerterem jest skierowana na inną pozycję orbitalną, a wszystkie konwertery łączymy przełącznikiem DiSEqC 1.0 obsługującym do 4 wejść. Jest to rozwiązanie pewniejsze niż uchwyt wielogłowicowy, bo każda antena jest ustawiona optymalnie.
- Motor obrotowy (rotor) montowany między masztem a anteną pozwala na obrót czaszy w płaszczyźnie poziomej i automatyczne namierzanie różnych satelitów. Dekoder wysyła komendę do motoru przez protokół DiSEqC 1.2 lub USALS, a ten obraca antenę na zaprogramowaną pozycję. To najbardziej elastyczne rozwiązanie, bo daje dostęp do kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu satelitów, ale wymaga precyzyjnego montażu, idealnie pionowego masztu i dekodera obsługującego odpowiedni protokół sterowania.
W przypadku instalacji na kilka satelitów warto rozważyć multiroom na kilka telewizorów, co wymaga zastosowania konwerterów z odpowiednią liczbą wyjść, na przykład typu Quad z 4 wyjściami lub Octo z 8 wyjściami. Każde wyjście konwertera obsługuje wówczas niezależnie jeden tuner w dekoderze lub osobny odbiornik, co pozwala na jednoczesne oglądanie różnych programów na różnych telewizorach w domu.
Typowe problemy i sposoby ich rozwiązywania
Najczęstszą trudnością przy ustawianiu anteny na nowy satelitę jest trafienie na właściwy punkt na orbicie. Satelity, których pozycje różnią się o zaledwie kilka stopni, mogą dawać sygnał na bardzo zbliżonych ustawieniach anteny, co oznacza, że łatwo omyłkowo namierzyć niewłaściwą pozycję. Dlatego po znalezieniu sygnału zawsze warto sprawdzić listę znalezionych kanałów i porównać ją z tym, co powinno nadawać z docelowego satelity. Jeśli zamiast niemieckich stacji z Astry 19,2°E widzicie polskie kanały, to prawdopodobnie trafiliście z powrotem na Hotbirda.
Kolejna częsta komplikacja to zbyt słaby sygnał z odleglejszych satelitów. Jeśli wskaźniki jakości pozostają na niskim poziomie mimo prawidłowego ustawienia kątów, przyczyna może leżeć w zbyt małej średnicy anteny, zużytym konwerterze LNB, złej jakości kabla lub źle przykręconych złączach F. Warto sprawdzić każdy z tych elementów po kolei. Nieraz wymiana starego konwertera na nowy model o lepszych parametrach szumowych, wyrażanych w dB, rozwiązuje problem całkowicie.
Zdarza się też, że sygnał jest wystarczający przy dobrej pogodzie, ale zanika podczas intensywnych opadów deszczu. To normalne zjawisko przy odbiorze z satelitów o słabszym footprincie nad Polską i jedynym skutecznym remedium jest zwiększenie średnicy anteny. Profesjonalny montaż anteny satelitarnej przez doświadczonego montera eliminuje większość tych problemów, bo fachowiec dysponuje precyzyjnym miernikiem i zna specyfikę odbioru poszczególnych satelitów w danym regionie.
Kiedy warto skorzystać z pomocy montera
Samodzielne ustawienie anteny na Hotbirda jest stosunkowo proste, bo sygnał z tego satelity nad Polską jest bardzo silny i nawet przybliżone ustawienie kątów daje zazwyczaj zadowalający odbiór. Przy celowaniu w inne pozycje orbitalne margines błędu jest znacznie mniejszy, zwłaszcza w przypadku satelitów o słabszym pokryciu sygnałem naszego regionu. Jeśli nie macie doświadczenia z instalacjami satelitarnymi lub nie dysponujecie miernikiem sygnału, zamówienie anteny satelitarnej wraz z profesjonalnym montażem będzie rozsądniejszą opcją niż wielogodzinne zmagania na dachu.
Dotyczy to szczególnie instalacji z motorem obrotowym, gdzie precyzja montażu masztu, jego idealnie pionowe ustawienie, ma bezpośredni wpływ na to, czy motor będzie prawidłowo namierzał wszystkie zaprogramowane satelity na całym łuku orbity. Nawet niewielkie odchylenie masztu od pionu powoduje, że antena trafia na satelity blisko pozycji wyjściowej, ale mija się z tymi na krańcach zakresu obrotu. Serwis techniczny Polsat Box oraz serwis techniczny Canal+ obejmują wprawdzie instalację i konserwację anten, ale ich monterzy konfigurują sprzęt pod odbiór Hotbirda, bo na tym satelicie pracują usługi obu operatorów. Przestawienie anteny na inną pozycję orbitalną warto zlecić niezależnemu monterowi specjalizującemu się w instalacjach satelitarnych na wiele satelitów.
Warto też wiedzieć, że zmieniające się realia rynkowe dają coraz więcej alternatyw. Kto nie chce ingerować w ustawienie anteny, a korzysta z abonamentu u operatora, może sięgnąć po usługi internetowe, takie jak Polsat Box przez internet czy Canal+ przez internet, gdzie dostęp do programów nie zależy od ustawienia czaszy, a jedynie od jakości łącza internetowego. Z kolei osoby, które inwestują w instalację satelitarną nastawioną na odbiór darmowych kanałów z wielu pozycji orbitalnych, zyskują niezależność od miesięcznych opłat abonamentowych i dostęp do setek programów z całej Europy i nie tylko.
Dekoder i jego rola w odbiorze z wielu satelitów
Nie każdy dekoder nadaje się do pracy z instalacją na kilka satelitów. Odbiorniki dostarczane przez operatorów, takie jak Polsat Box 4K czy urządzenia z linii Ultrabox+ 4K od Canal+, są fabrycznie skonfigurowane pod Hotbirda i choć obsługują DiSEqC, ich oprogramowanie bywa ograniczone w kwestii ręcznego dodawania transponderów z innych pozycji orbitalnych. Do pełnego wykorzystania możliwości instalacji na wiele satelitów lepiej sprawdzają się niezależne dekodery satelitarne z otwartym oprogramowaniem, opartym na systemie Linux, które pozwalają na swobodną edycję list kanałów, ręczne wprowadzanie parametrów transponderów i obsługę zaawansowanych protokołów sterowania motorem.
Przy wyborze dekodera zwróćcie uwagę na kilka istotnych cech:
- Obsługa standardu DVB-S2 i kodeka HEVC (H.265), co jest niezbędne do odbioru kanałów HD i 4K z nowszych transponderów
- Obsługa protokołu DiSEqC 1.0 (do 4 konwerterów) lub DiSEqC 1.2 i USALS (do sterowania motorem)
- Wystarczająca ilość pamięci na listy kanałów, bo instalacja na kilka satelitów to tysiące pozycji
- Możliwość edytowania i sortowania kanałów w sposób wygodny dla użytkownika
- Wbudowany czytnik kart lub slot CI+ do obsługi modułów CAM, jeśli planujecie korzystanie z płatnych pakietów na różnych satelitach
Niezależne dekodery z wyższej półki, dostępne w sklepach ze sprzętem satelitarnym w przedziale cenowym od kilkuset do ponad tysiąca złotych, oferują wszystkie wymienione funkcje i często pozwalają na instalację dodatkowych wtyczek rozszerzających ich możliwości. Ich konfiguracja jest trudniejsza niż w przypadku dekoderów operatorskich, ale daje nieporównanie większą swobodę w zarządzaniu odbiorem z wielu pozycji orbitalnych.
1 Коментар