Każdy, kto korzysta z telewizji odbieranej przez antenę satelitarną, prędzej czy później doświadczy chwilowego zaniku obrazu podczas intensywnych opadów deszczu lub mokrego śniegu. To zjawisko ma swoją nazwę: rain fade, czyli tłumienie deszczowe, i dotyczy wszystkich systemów satelitarnych na świecie, niezależnie od operatora czy modelu sprzętu. Nie da się go całkowicie wyeliminować, ale można znacząco ograniczyć jego wpływ na codzienny odbiór. W tym artykule wyjaśniamy, dlaczego pogoda zakłóca sygnał, które elementy instalacji mają na to największy wpływ i co konkretnie możecie zrobić, żeby obraz na ekranie był stabilny nawet wtedy, gdy za oknem nie jest najlepiej.
Dlaczego deszcz i śnieg osłabiają sygnał
Sygnał telewizji satelitarnej nadawany jest w paśmie Ku, czyli w zakresie częstotliwości od około 10,7 do 12,75 GHz. Te stosunkowo wysokie częstotliwości mają jedną istotną cechę: są wrażliwe na wodę w atmosferze. Krople deszczu, zwłaszcza te większe, pochłaniają i rozpraszają fale elektromagnetyczne o długości zbliżonej do swojej średnicy. Im intensywniejszy opad, tym więcej energii sygnału zostaje „wyłapane" po drodze, zanim dotrze on do anteny zamontowanej na dachu czy balkonie. Mokry śnieg działa podobnie, a niekiedy nawet gorzej, bo płatki mają większą powierzchnię i zawierają w sobie zarówno wodę, jak i lód. Suchy, sypki śnieg jest dla sygnału znacznie mniej problematyczny, chyba że osiada bezpośrednio na czaszy anteny i tworzy na niej grubą warstwę.
Gęste chmury burzowe również wpływają na odbiór, nawet jeśli deszcz jeszcze nie pada w miejscu, gdzie stoi antena. Wystarczy, że pomiędzy satelitą a odbiornikiem znajduje się rozległa strefa opadowa, bo sygnał musi przejść przez nią pod kątem. Dlatego zdarza się, że obraz zanika, mimo że w bezpośrednim otoczeniu domu jest jeszcze sucho. Zjawisko to jest szczególnie odczuwalne latem, kiedy pojawiają się lokalne, ale bardzo intensywne burze konwekcyjne z ulewnym deszczem przekraczającym 30-50 mm na godzinę. Mgła i mżawka z reguły nie powodują widocznych problemów, bo zawartość wody w powietrzu jest wtedy zbyt mała, by w odczuwalny sposób osłabić sygnał.
Wielkość anteny a odporność na złą pogodę
Telewizja satelitarna w Polsce opiera się głównie na odbiorze z satelity Hotbird na pozycji 13°E, z którego nadają najpopularniejsi operatorzy. Standardowa antena offsetowa o średnicy 80 cm, jaką montuje się najczęściej, wystarcza do bezproblemowego odbioru przy umiarkowanie dobrej pogodzie i zapewnia margines sygnału rzędu kilku decybeli powyżej progu, przy którym dekoder traci obraz. Ten margines jest właśnie rezerwą na pogorszenie warunków atmosferycznych. Im jest większy, tym dłużej instalacja radzi sobie podczas opadów, zanim nastąpi zanik.
Jeśli zależy wam na zwiększeniu odporności odbioru na deszcz, najprostszym rozwiązaniem jest zastosowanie anteny o większej średnicy, na przykład 90 cm lub nawet 100 cm. Każde zwiększenie powierzchni czaszy o kilkanaście centymetrów przekłada się na wyraźny wzrost poziomu sygnału docierającego do konwertera. Antena 90 cm zbiera o około 20% więcej energii niż model 80 cm, a stucentymetrowa o blisko 56% więcej. W praktyce oznacza to, że instalacja z większą anteną przetrwa ulewę, która u sąsiada z mniejszym talerzem zdążyła już spowodować utratę obrazu. To szczególnie ważne w rejonach Polski, gdzie opady są częstsze i bardziej intensywne, na przykład w pasie podgórskim czy na Pomorzu. Przy montażu anteny satelitarnej warto od razu rozważyć nieco większy model, bo wymiana anteny po instalacji to dodatkowy koszt i czas.
Stan techniczny instalacji ma ogromne znaczenie
Nawet najlepsza antena nie pomoże, jeśli pozostałe elementy instalacji są w złym stanie. Zacznijmy od samej czaszy: brudna, pokryta patyną utlenionych metali lub porośnięta mchem antena traci część swojej skuteczności, bo jej powierzchnia gorzej odbija sygnał w kierunku konwertera. Regularne czyszczenie czaszy miękką szmatką i wodą z dodatkiem płynu to prosta czynność, o której wielu użytkowników zapomina. Nie wolno przy tym używać środków ściernych ani ostrych narzędzi, bo zarysowana powierzchnia reflektora pogarsza parametry odbioru na stałe.
Konwerter LNB, czyli element zamontowany na wysięgniku przed czaszą anteny, również podlega działaniu warunków atmosferycznych. To on przetwarza sygnał odebrany przez antenę na częstotliwość, z którą pracuje dekoder. Osłonka konwertera z czasem staje się krucha pod wpływem promieniowania UV i mrozu, mogą pojawić się na niej pęknięcia, przez które do wnętrza dostaje się wilgoć. Woda wewnątrz obudowy LNB powoduje znaczne pogorszenie parametrów, a w skrajnych przypadkach całkowity brak sygnału. Wymiana konwertera kosztuje stosunkowo niewiele, od kilkudziesięciu do około 100-150 zł za porządny model, więc nie warto zwlekać z tą czynnością, jeśli zauważycie objawy zużycia. Serwis techniczny Polsat Box lub odpowiednie służby innego operatora mogą pomóc w diagnostyce i wymianie tego elementu, jeśli sami nie czujecie się na siłach.
Kolejny wrażliwy punkt to złącza F na obu końcach kabla koncentrycznego łączącego konwerter z dekoderem. Źle skręcone, skorodowane lub nieszczelne złącze wpuszcza wilgoć do kabla, a woda w przewodzie powoduje tłumienie sygnału nawet w pogodny dzień. Objawy przypominają wtedy problemy pogodowe, bo sygnał jest osłabiony na stałe i każdy deszcz dodatkowo pogarsza sytuację. Warto sprawdzić stan złączy przynajmniej raz w roku, zwłaszcza tego na zewnątrz, przy konwerterze. Dobra praktyka to zabezpieczenie zewnętrznego złącza taśmą wulkanizacyjną lub specjalną osłoną gumową, która skutecznie chroni przed wodą i korozją. Koszt takich materiałów to kilka złotych, a efekt bywa zaskakująco duży.
Moc sygnału z satelity i różnice między transponderami
Nie wszystkie kanały na tym samym satelicie zachowują się tak samo podczas deszczu. Wynika to z faktu, że poszczególne transpondery nadają z różną mocą EIRP (to skrót od Effective Isotropic Radiated Power, oznaczający moc sygnału docierającego do powierzchni ziemi). Transpondery z wiązką skierowaną na Europę Środkową zapewniają na terenie Polski wyższy poziom sygnału niż te, które pokrywają cały kontynent szeroką wiązką. W efekcie jedne kanały mogą znikać z ekranu przy pierwszych kroplach, podczas gdy inne działają bez zarzutu nawet przy solidnej ulewie.
Operatorzy tacy jak Polsat Box czy Canal+ umieszczają swoje pakiety programowe Canal+ i inne oferty na transponderach o stosunkowo wysokiej mocy, ale i tak różnice między poszczególnymi częstotliwościami sięgają kilku decybeli. Jeśli zauważycie, że przy pogorszeniu pogody zawsze jako pierwsze znikają te same kanały, to prawdopodobnie są one nadawane z transpondera o niższym EIRP. Niewiele możecie na to poradzić po stronie samego nadawania, ale możecie poprawić odbiór po swojej stronie, właśnie przez większą antenę, lepszy konwerter lub poprawę stanu całej instalacji. Różnice te są też jednym z powodów, dla których dekoder w menu serwisowym pokazuje różny poziom sygnału na poszczególnych kanałach, nawet przy idealnej pogodzie. To normalne zjawisko, a nie objaw usterki.
Ustawienie anteny i jego wpływ na margines sygnału
Precyzyjne ustawienie anteny to jeden z najważniejszych elementów decydujących o tym, jak duży zapas sygnału macie na wypadek pogorszenia pogody. Antena satelitarna musi być skierowana na pozycję orbitalną satelity z dokładnością ułamka stopnia. Dla satelity Hotbird 13°E w centralnej Polsce azymut wynosi około 190 stopni, a elewacja około 30 stopni. Nawet niewielkie odchylenie od optymalnej pozycji powoduje spadek poziomu sygnału, który przy dobrej pogodzie może być niezauważalny, ale podczas deszczu staje się tą brakującą rezerwą, która decyduje o utracie obrazu.
Ustawienie anteny może zmienić się z czasem pod wpływem silnego wiatru, osiadania konstrukcji, na której jest zamontowana, lub po prostu poluzowania śrub mocujących. Dlatego warto co jakiś czas sprawdzić poziom sygnału w menu dekodera i porównać go z wartościami, jakie były tuż po instalacji. Jeśli zauważycie spadek o więcej niż 10-15%, rozważcie korektę ustawienia. Przy zamówieniu anteny satelitarnej z instalacją u operatora monter powinien zostawić wam informację o zmierzonych parametrach, co ułatwia późniejszą kontrolę. Pamiętajcie, że do precyzyjnego ustawienia anteny przydaje się miernik sygnału satelitarnego. Proste modele kosztują od 50 do 200 zł i pozwalają samodzielnie skorygować pozycję czaszy, choć w przypadku bardziej skomplikowanych instalacji, na przykład z odbiorem na kilka satelitów, lepiej skorzystać z pomocy doświadczonego instalatora.
Jak sprawdzić, czy problemy z odbiorem wynikają z pogody
Rozróżnienie problemów pogodowych od usterek sprzętowych bywa trudne, ale jest kilka wskazówek, które pomagają postawić właściwą diagnozę. Jeśli obraz zanika wyłącznie podczas intensywnych opadów i wraca do normy kilka minut po ich ustaniu, to z dużym prawdopodobieństwem macie do czynienia z typowym tłumieniem deszczowym. Sprawdźcie w menu dekodera poziom i jakość sygnału (parametr oznaczany często jako MER, czyli wskaźnik błędów modulacji, lub po prostu jako „jakość" na pasku procentowym). Podczas deszczu wartości te powinny spadać, a po jego ustaniu wracać do normalnego poziomu.
Jeśli natomiast problemy z sygnałem występują również przy bezchmurnym niebie, przyczyna leży prawdopodobnie gdzie indziej: w uszkodzonym konwerterze, złym kablu, rozregulowanej antenie lub nawet w samym dekoderze. Objawy takie jak przerywany obraz, kwadraty na ekranie czy komunikaty o braku sygnału przy pogodnej pogodzie wymagają sprawdzenia instalacji punkt po punkcie. Warto wtedy zwrócić się o pomoc do serwisu technicznego Canal+ lub odpowiedniego działu u innego operatora, bo zdalna diagnostyka przez telefon pozwala niekiedy szybko wskazać przyczynę bez konieczności wizyty technika. Oto lista objawów, które sugerują problemy niezwiązane z pogodą:
- Brak sygnału przez cały dzień, niezależnie od warunków atmosferycznych
- Sygnał jest słaby tylko na części kanałów, a na pozostałych normalny, nawet przy tej samej pogodzie
- Obraz przerywa się regularnie co kilka minut, bez związku z opadami
- Na złączu przy konwerterze widoczna jest korozja lub ślady wilgoci
- Kabel koncentryczny ma widoczne uszkodzenia mechaniczne, zagięcia lub przecięcia
Praktyczne sposoby na poprawę odbioru podczas opadów
Zebraliśmy sprawdzone metody, które pomagają zmniejszyć wpływ pogody na odbiór sygnału satelitarnego. Nie każda z nich wymaga dużych nakładów, a kilka z nich możecie zastosować jeszcze dziś:
- Zwiększenie średnicy anteny z 80 do 90 lub 100 cm, to najskuteczniejszy sposób na zwiększenie marginesu sygnału
- Wymiana starego konwertera LNB na nowy model o niskim współczynniku szumów (poniżej 0,2 dB), lepszy konwerter oznacza czystszy sygnał i większą odporność na tłumienie
- Sprawdzenie i wymiana złączy F, zwłaszcza tego na zewnątrz przy konwerterze
- Zabezpieczenie zewnętrznych połączeń taśmą wulkanizacyjną lub osłonami gumowymi
- Upewnienie się, że kabel koncentryczny jest dobrej jakości, z podwójnym ekranowaniem i niskim tłumieniem (poniżej 20 dB na 100 m przy 1 GHz)
- Regularne czyszczenie czaszy anteny z brudu, ptasich odchodów i porostów
- Korekta ustawienia anteny przy pomocy miernika sygnału
- Usunięcie ewentualnych przeszkód w linii widzenia antena-satelita, takich jak rozrośnięte drzewa
Większość tych czynności jest na tyle prosta, że można je wykonać samodzielnie, ale jeśli nie macie doświadczenia z pracą na wysokości lub nie jesteście pewni, jak prawidłowo podłączyć kabel, skorzystajcie z usług profesjonalnego instalatora. Koszt wizyty serwisowej z regulacją anteny i wymianą drobnych elementów zamyka się zazwyczaj w przedziale 100-300 zł, w zależności od regionu i zakresu prac.
Różnice w odporności między standardem SD, HD a 4K
Warto wiedzieć, że nie wszystkie standardy nadawania reagują na pogodę jednakowo. Kanały nadawane w standardzie DVB-S (starszy system, głównie SD) używają zazwyczaj mniej wydajnej modulacji i kodowania, co paradoksalnie czyni je nieco bardziej odpornymi na słaby sygnał, bo wymagają mniejszego stosunku sygnału do szumu. Nowsze kanały HD i 4K nadawane w DVB-S2 lub DVB-S2X stosują wydajniejsze kodowanie, które pozwala przesłać więcej danych w tej samej szerokości pasma, ale jednocześnie wymaga wyższej jakości sygnału do prawidłowego dekodowania.
W praktyce oznacza to, że kanały Polsat Box HD czy Canal+ HD mogą zaniknąć podczas ulewy chwilę wcześniej niż ich odpowiedniki w rozdzielczości standardowej. Z kolei obraz w rozdzielczości 4K, na przykład z oferty Canal+ 4K lub Polsat Box 4K, wymaga jeszcze lepszych warunków odbioru. Nie znaczy to, że odbiór 4K jest niestabilny na co dzień, bo przy prawidłowo działającej instalacji margines sygnału jest wystarczający. Jeśli jednak wasza antena jest mała lub instalacja ma jakiekolwiek słabe punkty, to właśnie transmisje w najwyższej rozdzielczości jako pierwsze odczują skutki deszczu.
Sezonowość problemów i wpływ pory roku
Charakter pogodowych zakłóceń zmienia się wraz z porami roku. Latem największym zagrożeniem są gwałtowne burze z intensywnym deszczem, które potrafią na kilka do kilkunastu minut całkowicie stłumić sygnał, ale szybko przemijają. Jesienią i wiosną dominują długotrwałe, umiarkowane opady, które mogą powodować wielogodzinne osłabienie sygnału, niekoniecznie do poziomu zaniku, ale wystarczające, by obniżyć jakość obrazu na słabszych transponderach. Zimą głównym problemem jest śnieg osadzający się na czaszy anteny, zwłaszcza mokry i ciężki, który tworzy warstwę skutecznie tłumiącą sygnał. W takiej sytuacji wystarczy delikatnie oczyścić antenę miękką miotłą lub ręką w rękawicy, uważając przy tym, żeby nie poruszyć czaszy i nie zmienić jej ustawienia.
Ciekawe jest to, że w Polsce dwa razy w roku, wiosną i jesienią, przez kilka dni występuje zjawisko interferencji słonecznej, kiedy Słońce ustawia się dokładnie za satelitą widzianym z perspektywy anteny. Promieniowanie słoneczne zakłóca wtedy odbiór na kilka do kilkunastu minut dziennie. To zjawisko dotyczy wszystkich instalacji satelitarnych i nie ma z nim związku żadna usterka, po prostu trzeba o nim wiedzieć i nie wpadać w niepotrzebny niepokój. Operatorzy z reguły informują o tym abonentów z wyprzedzeniem.
Co możecie zrobić, jeśli pogoda regularnie psuje odbiór
Jeśli mieszkacie w regionie o częstych i intensywnych opadach, a problemy z sygnałem satelitarnym pojawiają się u was regularnie, rozważcie kilka uzupełniających rozwiązań. Część pakietów programowych Polsat Box oraz kanały telewizyjne bez opłat w ofercie tego operatora są dostępne również przez internet za pomocą usługi Polsat Box przez internet, co pozwala na odbiór niezależny od pogody, o ile macie stabilne łącze internetowe. Podobnie działa Canal+ przez internet, oferujący dostęp do treści operatora bez anteny satelitarnej. To nie jest zamiennik instalacji satelitarnej, ale wygodne uzupełnienie na czas intensywnych opadów.
Kolejną opcją, o której warto wiedzieć, jest multiroom na kilka telewizorów, gdzie każdy odbiornik podłączony do wspólnej anteny korzysta z tego samego sygnału. Jeśli planujecie taką instalację, tym bardziej warto zadbać o odpowiednio dużą antenę i dobrej jakości elementy, bo każdy dodatkowy podział sygnału przez multiswitch nieco obniża jego poziom na wyjściach, zmniejszając margines na złą pogodę. Dobry instalator potrafi dobrać odpowiedni multiswitch i kabel, żeby straty były minimalne.
Przy rozbudowanych instalacjach albo powtarzających się problemach z odbiorem najrozsądniej jest zamówić wizytę wykwalifikowanego technika, który zmierzy parametry sygnału na każdym odcinku instalacji i wskaże najsłabsze ogniwo. Nierzadko okazuje się, że przyczyną kłopotów wcale nie jest pogoda sama w sobie, tylko element instalacji, którego stan pogarsza się powoli i który przy dobrej pogodzie jeszcze jakoś sobie radzi, ale przy deszczu traci resztki marginesu. Serwis techniczny Canal+ i serwis techniczny Polsat Box oferują takie usługi, a niezależni instalatorzy satelitarni działają praktycznie w każdym regionie kraju.
1 Коментар