Close search

Как се дере костур

Много вкусна риба, но много трудно се чисти. Това видео ще ви покаже как лесно да чистите и дерете бодливия костур

3 Коментара

  1. Small
    -







Jeśli od kilku lat korzystacie z tej samej anteny satelitarnej i co jakiś czas zauważacie dziwne kwadraty na ekranie, zamrożony obraz albo całkowity zanik sygnału podczas deszczu, to z dużym prawdopodobieństwem problem nie leży po stronie operatora ani dekodera. W ogromnej większości przypadków winowajcą okazuje się wysłużona instalacja antenowa, która po 10 lub 15 latach pracy na zewnątrz budynku po prostu nie daje rady spełniać swojego zadania. Telewizja satelitarna to wciąż jeden z najbardziej niezawodnych sposobów odbioru programów telewizyjnych, ale pod jednym warunkiem: sprzęt musi być sprawny i odpowiednio dobrany do współczesnych wymagań nadawców.

Zanim przejdziemy do konkretów, warto zrozumieć, dlaczego stara antena z czasem staje się źródłem problemów, których nie rozwiąże żadna zmiana ustawień w dekoderze. Antena satelitarna, potocznie zwana talerzem, to urządzenie wystawione na działanie wszystkich możliwych warunków atmosferycznych przez całą dobę, przez cały rok. Deszcz, śnieg, grad, silny wiatr, upał latem i mróz zimą robią swoje. Metalowe elementy konstrukcji, nawet te ocynkowane fabrycznie, po latach pokrywają się korozją. Uchwyt mocujący konwerter potrafi być tak zardzewiały, że dosłownie kruszy się przy dotyku, a to zmienia geometrię całej instalacji i powoduje utratę precyzyjnego ustawienia na satelitę. Same lustro anteny też się starzeje. Starsze modele o średnicy 60 czy 70 cm, popularne dekadę temu, były wykonane z materiałów, których powierzchnia z biegiem lat matowieje i gorzej odbija sygnał. Odkształcenia mechaniczne wywołane wiatrem lub nieprawidłowym montażem dodatkowo pogarszają sprawę, bo antena zamiast skupiać sygnał, rozprasza go w różnych kierunkach.

Co zyskujesz po wymianie anteny na nowy model

Decyzja o wymianie wysłużonego talerza na nową antenę to inwestycja, która zwraca się bardzo szybko, zwłaszcza jeśli posiadacie nowoczesny dekoder obsługujący rozdzielczość 4K. Współczesne anteny offsetowe, produkowane przez firmy takie jak polski Corab czy portugalski Famaval, różnią się od swoich poprzedników praktycznie we wszystkim. Standardowa średnica nowych anten to 80 lub 90 cm, a w rejonach o słabszym sygnale, na przykład we wschodniej Polsce, zalecana jest nawet średnica 100 cm. Dla porównania, wiele starszych instalacji opiera się na talerzach o średnicy zaledwie 60-70 cm, co w dobie nadawania w standardzie DVB-S2 z kompresją HEVC jest po prostu za mało. Większa powierzchnia lustra oznacza większy zysk energetyczny, dla anteny Corab COR-900SAE to wartość rzędu 39 dB, a to z kolei przekłada się na zapas mocy sygnału potrzebny podczas intensywnych opadów deszczu lub mokrego śniegu. Ten zapas decyduje o tym, czy podczas ulewy telewizor dalej normalnie działa, czy pokazuje czarny ekran.

Nowoczesne anteny to również lepsze materiały. Corab produkuje swoje czasze ze stali ocynkowanej ogniowo o grubości 0,6-1,2 mm i maluje je farbą proszkową poliestrową, która jest odporna na ścieranie i warunki atmosferyczne. Firma otrzymała nagrodę SAT Kurier Awards za najlepszą antenę satelitarną, co potwierdza jakość ich produktów. Alternatywą są modele aluminiowe, takie jak Corab COR-900 SAE AL, które cechują się mniejszą wagą przy zbliżonych parametrach odbioru i zysku na poziomie 38,8-41,2 dB. Anteny aluminiowe w ogóle nie korodują w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, więc są dobrym wyborem w lokalizacjach narażonych na wilgoć, na przykład nad morzem czy w górach. Famaval oferuje z kolei stalowe modele TRX-EL o rozmiarach 80, 90, a nawet 110 cm, które mają solidną konstrukcję z plastikowym tyłem i stalowym wysięgnikiem konwertera. Warto też wspomnieć o antenach Inverto o średnicy 80 cm z galwanizowanej stali pokrytej poliestrem, które cieszą się dobrą opinią wśród instalatorów w całej Europie.

Konwerter LNB: mały element o dużym znaczeniu

Sama wymiana talerza to jednak tylko połowa roboty. Równie ważny jest konwerter, czyli LNB, to małe urządzenie zamontowane na ramieniu anteny, które przetwarza sygnał z satelity i przesyła go kablem do dekodera. Stary konwerter z poziomem szumów 0,5-0,7 dB to relikt, który warto wymienić razem z anteną na nowoczesny model o szumach rzędu 0,1-0,2 dB. Różnica niby niewielka w liczbach, ale w praktyce przekłada się na zauważalnie lepszą jakość sygnału, szczególnie podczas gorszej pogody. Jeśli korzystacie z jednego dekodera, wystarczy konwerter typu Single. Dla instalacji z dwoma tunerami, na przykład z dekoderem posiadającym nagrywarkę, potrzebny jest konwerter Twin. Do obsługi multiroomu na kilka telewizorów najczęściej stosuje się konwerter Quad, który ma 4 niezależne wyjścia.

Wśród sprawdzonych modeli warto wymienić Inverto Home Pro Quad z technologią PLL, który obsługuje transmisje HD i UHD, ma niski pobór mocy i zoptymalizowane tłumienie zakłóceń od sieci 4G/LTE. Jego cena w sklepach internetowych to około 75-120 zł, co przy jakości wykonania jest rozsądnym wydatkiem. Z kolei konwerter Inverto Black Ultra Twin ze współczynnikiem szumów 0,2 dB i wzmocnieniem powyżej 60 dB sprawdzi się w instalacjach na dwa odbiorniki, a kosztuje około 55-85 zł. Jeśli potrzebujecie odbioru z 2 satelitów jednocześnie, na przykład Hotbird i Astra, rozwiązaniem jest konwerter Monoblock, taki jak Inverto Black Pro Monoblock Twin, który łączy 2 konwertery i przełącznik DiSEqC w jednej obudowie. Pozwala to na odbiór zarówno polskich kanałów z Hotbirda, jak i niemieckich czy francuskich kanałów niekodowanych z Astry bez potrzeby montażu drugiej anteny.

Dlaczego kabel i złącza mają tak duże znaczenie

Wielu użytkowników wymienia antenę i konwerter, ale zostawia stary kabel koncentryczny, bo przecież nadal wygląda w porządku. To częsty błąd. Kabel prowadzony na zewnątrz budynku po 10-15 latach traci swoje właściwości, jego izolacja pęka pod wpływem UV, a woda przedostaje się do wnętrza, co powoduje wzrost tłumienia sygnału i problemy z odbiorem, których źródła trudno potem zlokalizować. Do instalacji satelitarnej potrzebny jest kabel koncentryczny o impedancji 75 Ohm z miedzianym rdzeniem i dobrym ekranowaniem. Firma Telkom-Telmor z Gdańska produkuje kable z rodziny TT-113, które mają miedziany rdzeń o średnicy 1,13 mm, ekranowanie klasy A lub A+ i dopasowanie nie mniejsze niż 20 dB dla częstotliwości poniżej 1000 MHz. Do prowadzenia na zewnątrz budynku przeznaczone są wersje z powłoką PE GEL, odporne na wilgoć i promienie słoneczne. Cena dobrego kabla wewnętrznego to około 2-3 zł za metr, a zewnętrznego 3-5 zł za metr.

Osobną kwestią są złącza F. Te nakręcane na kabel wtyczki to element, na którym wielu oszczędza, a potem nie rozumie, skąd biorą się problemy z odbiorem. Tanie złącza nakręcane mają tendencję do luzowania się z czasem i przepuszczania wilgoci. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem są złącza kompresyjne, które po zaciśnięciu specjalnym narzędziem tworzą trwałe i szczelne połączenie. Dobry instalator zawsze stosuje złącza kompresyjne, bo wie, że każde niedokładne połączenie to potencjalne odbicia sygnałowe i spadek parametru MER. MER, czyli współczynnik błędów modulacji, to najważniejszy parametr opisujący jakość odbieranego sygnału. Można go sprawdzić w menu diagnostycznym dekodera. W dekoderach Polsat Box HD mamy dostęp do odczytu MER bezpośrednio z poziomu menu, a wartość powinna wynosić co najmniej 12 dB przy antenie 70 cm i minimum 15 dB przy antenie 80-90 cm. Dla dekoderów Canal+ HD pasek jakości powinien wskazywać co najmniej 50%, co odpowiada MER około 13,5 dB.

Kiedy warto wezwać profesjonalnego instalatora

Montaż anteny satelitarnej to czynność wymagająca zarówno fizycznej sprawności przy pracy na wysokości, jak i precyzyjnego sprzętu pomiarowego. Oczywiście, przymocować talerzyk do ściany potrafi każdy, kto umie posługiwać się wiertarką. Problem polega na tym, że precyzyjne ustawienie anteny na satelitę Hotbird wymaga dokładności rzędu ułamków stopnia. Na terenie centralnej Polski azymut ustawienia to około 190 stopni, a elewacja, czyli kąt nachylenia anteny, to około 30 stopni. Odchylenie o 1-2 stopnie potrafi obniżyć MER o kilka decybeli, a to różnica między stabilnym odbiorem a ciągłymi problemami podczas deszczu. Profesjonalny monter dysponuje miernikiem sygnału, który mierzy nie tylko siłę, ale także MER i BER w czasie rzeczywistym, dzięki czemu jest w stanie wycisnąć z instalacji maksimum wydajności.

Koszt usługi montażu anteny satelitarnej waha się w zależności od regionu i stopnia skomplikowania instalacji. W dużych miastach za standardowy montaż jednej anteny z poprowadzeniem kabla do jednego punktu zapłacimy od 150 do 300 zł za samą robociznę. Do tego dochodzi koszt materiałów: antena 90 cm to wydatek rzędu 180-250 zł, konwerter 40-120 zł w zależności od typu, kabel 2-5 zł za metr, uchwyt ścienny lub opaska kominowa od 40 do 80 zł. W sumie cała inwestycja w nową instalację antenową dla jednego punktu odbiorczego zamyka się w kwocie 400-700 zł, co w porównaniu z miesięcznymi opłatami za pakiety programowe Polsat Box lub pakiety programowe Canal+ nie jest wygórowaną ceną za lata bezproblemowego odbioru. Pamiętajcie, że serwis techniczny Polsat Box oraz serwis techniczny Canal+ mogą pomóc w zleceniu montażu u autoryzowanego instalatora, który dobierze sprzęt odpowiedni do waszego dekodera i lokalizacji.

Telewizja satelitarna kontra streaming: co naprawdę wygrywa

W dobie serwisów streamingowych takich jak Netflix, HBO Max czy Disney+ niektórzy zastanawiają się, czy w ogóle warto inwestować w antenę satelitarną. Odpowiedź brzmi: tak, i to z kilku bardzo praktycznych powodów. Po pierwsze, sygnał satelitarny nie zależy od przepustowości waszego łącza internetowego. Wieczorem, kiedy pół osiedla ogląda filmy online i ściąga pliki, telewizja satelitarna działa dokładnie tak samo stabilnie jak o trzeciej w nocy. Nie ma buforowania, nie ma spadku rozdzielczości z 4K do 720p, bo akurat serwer jest obciążony. Po drugie, bitrate sygnału satelitarnego jest zazwyczaj wyższy niż ten oferowany przez platformy streamingowe, co na dużych ekranach o przekątnej 55 cali i więcej daje widoczną różnicę w ostrości i płynności obrazu. Po trzecie, telewizja satelitarna działa bez internetu, co docenicie podczas każdej awarii łącza u waszego dostawcy.

Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby łączyć oba światy. Nowoczesne dekodery Polsat Box 4K oraz dekodery Canal+ 4K, takie jak Ultrabox+ 4K czy Dualbox+ 4K, oferują możliwość podłączenia do internetu i korzystania z usług streamingowych oraz bibliotek VOD bezpośrednio z poziomu jednego urządzenia. Polsat Box 4K i Polsat Box 4K Lite mają wbudowane funkcje dostępu do serwisów internetowych, a jednocześnie odbierają pełną ofertę programową z satelity Hotbird w najwyższej jakości. Dla osób, które wolą oglądać telewizję wyłącznie przez internet, obie platformy oferują dekodery OTT: Canal+ BOX+ oraz Evobox Stream w Polsat Box, ale trzeba mieć świadomość, że jakość takiego odbioru jest uzależniona od stabilności i prędkości łącza. Istnieje też możliwość skorzystania z modułów CAM CI+, zarówno w ofercie Polsat Box, jak i Canal+ z modułem CAM ECP, które pozwalają na odbiór telewizji satelitarnej bezpośrednio w telewizorze bez potrzeby używania zewnętrznego dekodera.

Elementy dobrej instalacji antenowej i jak je rozpoznać

Dobra instalacja satelitarna to nie tylko antena i konwerter, ale cały zestaw elementów, które muszą ze sobą współgrać. Oto na co zwrócić uwagę:

  • Antena offsetowa o średnicy 80-90 cm ze stali ocynkowanej ogniowo lub aluminium, malowana proszkowo. Dla wschodniej Polski i instalacji na kilka satelitów zalecana średnica 100 cm.
  • Konwerter LNB o współczynniku szumów nie większym niż 0,3 dB, dopasowany do liczby odbiorników w domu: Single dla jednego, Twin dla dwóch, Quad dla czterech tunerów.
  • Kabel koncentryczny RG6 z miedzianym rdzeniem o średnicy minimum 1,02 mm i ekranowaniem klasy A. Do prowadzenia na zewnątrz konieczna jest wersja z powłoką PE.
  • Złącza kompresyjne typu F zamiast nakręcanych, szczególnie na połączeniach narażonych na wilgoć.
  • Stabilny uchwyt montażowy odpowiedni do podłoża: ścienny na kołki rozporowe do betonu lub cegły, opaska kominowa z masztem dla montażu na kominie. Maszt powinien mieć średnicę 32-60 mm, bo tyle akceptuje większość anten.

Wszystkie te elementy są dostępne w polskich sklepach internetowych specjalizujących się w sprzęcie satelitarnym. Ceny kompletnych zestawów antenowych, czyli antena plus konwerter plus uchwyt, zaczynają się od około 200-250 zł za zestaw z anteną 80 cm i konwerterem Single, a kończą na 400-500 zł za zestaw z anteną 90 cm, konwerterem Quad i uchwytem kominowym.

Odbiór bez opłat i dodatkowe możliwości z nową anteną

Nowa antena otwiera też dostęp do treści, o których część użytkowników nie wie. Na satelicie Hotbird, z którego nadają zarówno Polsat Box, jak i Canal+, dostępnych jest kilkadziesiąt kanałów telewizyjnych bez opłat, w tym kanały informacyjne, muzyczne, religijne i edukacyjne, które można oglądać bez żadnej karty abonamentowej, wystarczy dekoder z wolnym dostępem lub telewizor z wbudowanym tunerem DVB-S2. Jeśli zamontujecie konwerter Monoblock i ustawicie antenę na 2 satelity, Hotbird i Astra, zyskujecie dodatkowo dostęp do kilkudziesięciu niekodowanych kanałów niemieckich i kilkunastu francuskich, a z polskich pozycji na Astrze znajdziecie TV Trwam i Radio Maryja.

Zamówienie anteny satelitarnej i całego zestawu można zrealizować zarówno przez internet, jak i bezpośrednio u operatora. Polsat Box przez internet umożliwia zamówienie dekodera wraz z anteną i usługą montażu w jednym pakiecie. Podobnie Canal+ przez internet oferuje kompletne zestawy startowe, w tym instalację u klienta przez autoryzowanego montera. To wygodna opcja dla osób, które nie chcą samodzielnie dobierać komponentów i szukać instalatora na własną rękę. Przy okazji warto zapytać operatora o aktualne promocje, bo zarówno Polsat Box, jak i Canal+ regularnie oferują zestawy instalacyjne w obniżonych cenach lub z darmowym montażem dla nowych klientów.

Na co uważać podczas montażu i jak nie przepłacić

Jeśli mimo wszystko decydujecie się na samodzielny montaż, pamiętajcie o kilku rzeczach. Antena musi mieć nieosłoniętą widoczność w kierunku południowym, bo tam znajdują się satelity Hotbird i Astra na orbicie geostacjonarnej. Wysokie drzewa, sąsiednie budynki, a nawet duże anteny naziemne mogą blokować sygnał. Sprawdźcie to przed zakupem, żeby nie okazało się, że jedyne miejsce na talerz to strona północna budynku, z której żadnego satelity nie złapiecie. Uchwyt montażowy musi być naprawdę stabilny, bo nawet najlepsza antena zamontowana na chwiejnym wysięgniku będzie się ruszać przy każdym silniejszym podmuchu wiatru, a to oznacza ciągłe wahania sygnału. Do montażu na balkonie wystarcza zwykle wysięgnik ścienny o długości 10-25 cm z kołkami rozporowymi. Na kominie najlepiej sprawdza się opaska kominowa z masztem stalowym galwanizowanym, która obejmuje cały komin i nie niszczy cegieł tak jak kołki wbijane bezpośrednio w spoinę.

Do ustawiania anteny bez profesjonalnego miernika można wykorzystać wskaźniki w menu dekodera, ale trzeba mieć świadomość, że paski procentowe w dekoderze nie dają pełnego obrazu sytuacji. Wysoka siła sygnału przy niskiej jakości oznacza, że coś jest nie tak, na przykład antena jest blisko właściwego ustawienia, ale nie do końca. W takiej sytuacji poruszajcie anteną bardzo powoli, milimetr po milimetrze, najpierw w osi poziomej, potem w osi pionowej, i obserwujcie wskaźnik jakości. Gdy osiągniecie maksymalną wartość, dokręćcie wszystkie śruby mocujące i ponownie sprawdźcie odczyt, bo samo dokręcanie potrafi lekko zmienić pozycję talerza. Jeśli po wymianie anteny wskaźniki nadal nie zadowalają was, rozważcie wezwanie profesjonalisty, bo może się okazać, że winny jest uszkodzony kabel lub wadliwy multiswitch w zbiorczej instalacji budynkowej. Każdy wykwalifikowany monter oprócz ustawienia anteny sprawdzi też stan całej trasy kablowej i wskaże ewentualne słabe punkty. To szczególnie ważne w starszych budynkach wielorodzinnych, gdzie instalacja antenowa bywa pamiętająca zupełnie inne czasy i standardy.